About
Accounts
Friends
-
Loading…charlottinka about 3 hours ago -
Loading…laine 6 days ago -
Loading…dunia 26 days ago
Click here to check if anything new just came in.
November 01 2011
October 05 2011
September 28 2011
September 10 2011
September 01 2011
Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje.
— Jan Paweł II (Karol Wojtyła)
August 25 2011
Chłopiec patrzył, jak babcia pisze list. W pewnej chwili zapytał:
- Piszesz o tym, co się przydarzyło? A może o mnie?
Babcia przerwała pisanie, uśmiechnęła się i powiedziała:
- To prawda, piszę o tobie, ale ważniejsze od tego, co piszę, jest ołówek, którym piszę. Chcę ci go dać, gdy dorośniesz.
Chłopiec z zaciekawieniem spojrzał na ołówek, ale nie zauważył w nim nic szczególnego.
- Przecież on niczym się nie różni od innych ołówków, które widziałem!
- Wszystko zależy od tego, jak na niego spojrzysz. Wiąże się z nim pięć ważnych cech i jeśli je będziesz odpowiednio pielęgnował, zawsze będziesz żył w zgodzie ze światem.
Pierwsza cecha: możesz dokonać wielkich rzeczy, ale nigdy nie zapominaj, że istnieje dłoń, która kieruje twoimi krokami. Ta dłoń to Bóg i to On prowadzi cię zgodnie ze swoją wolą.
Druga cecha: czasem muszę przerwać pisanie i użyć temperówki. Ołówek trochę z tego powodu ucierpi, ale potem, będzie miał ostrzejszą końcówkę. Dlatego naucz się znosić cierpienie, bo dzięki niemu wyrośniesz na dobrego człowieka.
Trzecia cecha: używając ołówka, zawsze możemy poprawić błąd za pomocą gumki. Zapamiętaj, że poprawienie nie jest niczym złym, przeciwnie, jest bardzo ważne, bo gwarantuje uczciwe postępowanie.
Czwarta cecha: w ołówku nie ważna jest drewniana otoczka, ale grafit w środku. Dlatego zawsze wsłuchuj się w to, co dzieje się w tobie.
Wreszcie piąta cecha: ołówek zawsze pozostawia ślad. Pamiętaj, że wszystko, co uczynisz w życiu, zostawi jakiś ślad. Dlatego miej świadomość tego, co robisz.
'Znajdź górę, na którą chcesz wejść:
nie sugeruj się opiniami tych, którzy mówią, że tamta
"wyglada piękniej" lub "ta jest o wiele łatwiejsza".
Stracisz wiele energii i siły, by osiągnać swój cel, jesteś jedyną osobą
odpowiedzialną za to, co robisz, więc musisz być tego pewien.
Zastanów
się, jak do niej dotrzeć:
bardzo często góra podziwiana z oddali wydaje się piękna,
interesująca, zapowiada wyzwania. Jednak co się dziekie, kiedy próbujesz się do
niej zbliżyć? Nie prowadzi tam żadna droga, a ciebie do celu prowadzi las. To,
co proste na mapie, w rzeczywistości okazuje się trudne. Dlatego wypróbuj
wszystkie ścieżki, aż kiedyś staniesz przed szczytem, który chciałeś zdobyć.
Ucz się od ludzi, którzy zdobyli szczyt:
niezależnie od tego, jak bardzo jestes przekonany o swej niepowtarzalności,
zawsze znajdzie się ktoś, kto wcześniej miał podobne marzenia. Zostawił ślady,
które ułatwią ci drogę: porzucony sznur, wydeptaną ścieżkę, złamane galęzie. To
twoja wspinaczka, twoja odpowiedzialnośc, ale nie zapomnij, że cudze
doświadczenie jest pomocne.
Zagrożenie
widziane z bliska można pokonać:
kiedy zaczynasz wspinaczkę swych marzeń, rozglądaj się. Są
przepaści, niewiedoczne szczesliny. Są kamienie tak wygładzone przez deszcz, że
stają się śliskie jak lód. Jeżeli jednak, wiesz gdzie postawić stopę, zauważysz
pułapki i ich unikniesz.
Podziwiaj
zmieniający się krajobraz.
Oczywiście, trzeba pamiętać o celu wspinaczki- zdobyć szczyt.
Jednak w miarę podchodzenia widzisz coraz więcej. Dlatego czasem warto się
zatrzymać, by podziwiać widoki, z każym pokonanym metrem możesz spojrzeć trochę
dalej. Wykorzystaj to, by odkryć rzeczy, których dotąd nie rozumiałeś.
Szanuj
swoje ciało:
tylko ten zdoła wejść na szczyt, kto poświęca ciału należytą
uwagę. Dostajesz od życia tyle czasu, ile trzeba, dlatego idź, nie wymahając od
siebie rzeczy niemożliwych. Jeśli pójdziesz za szybko, zmęczysz się i staniesz
się w pół drogi. Jeżeli zaś pójdziesz za wolno, nadejdzie noc i zgubisz drogę.
Podziwiaj widoki, pij źródlaną wodę, korzysatj z owoców, którymi tak hojnie farzy
cię natura, ale idź na przód.
Szanuj
swą duszę:
nie powtarzaj sobie ciągle: "uda mi się". Twoja dusza
dobrze o tym wie, potrzebuje tylko czasu, by dorosnąć, opanować horyzont,
dosięgnąć nieba. Obsesja nie ułatwia znalezeniu celu i odbiera przyjemność
wspinaczki. Ale uwaga! Nie powtarzaj sobie również: "to trudniejsze, niż
myślałem", dlatego że szycko stracisz wewnętrzną siłę.
Przygotuj
się na to, że musisz przejść o kilometr więcej:
dojść na szczyt zawsze trwa dłużej, niż myślimy. Nie daj się zwieść,
przyjdzie moment, gdy uznasz, że jesteś już blisko, a jeszcze będziesz miał
przed sobą szmat drogi. Jeżeli jednak podjąłeś się wspianczki, nie będzie to
żadną przeszkodą.
Ciesz się, gdy wejdziesz na szczyt:
płacz, klaszcz, krzycz na wszystkie strony świata, pozwól, by hulający wiatr (na górze zawsze wieje) oczyścił twój umysł, ochłodził spocone i zmęczone stopy, otwórz szeroko oczy, otrzep z kurzu serce. Jakie to wspaniałe, że to, co było ledwie snem, odległą wizją, teraz stanowi część twego życia. Udalo się!
Złóż
przyrzeczenie:
wykorzystaj to, że odkryłeś w sobie siłę, której dotąd nie
znalazłeś, i powiedz sobie, że od tej chwili będziesz z niej korzystał do końca
swoich dni. A najlepiej obiecaj sobie, że odkryjesz inną górę, i zacznij nową
przygodę.
Opowiedz swoją hiostorię:
tak, odpowiedz swoją hiostorię. Daj przykład. Powiedz o tym jak
największej liczbie osób, dzięki czemu one także odnajdą w sobie odwagę i staną
przed własną górą.'
<!--[if !supportLineBreakNewLine]-->
<!--[endif]-->
Paulo Coelho
"Być jak płynąca rzeka"
<!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]-->
August 24 2011
Poprzez działanie objawia się nasza myśl.
Nawet drobny gest może okazać się fałszywy, dlatego musimy we wszystkim dążyć do doskonałości, myśleć o szczegłach, tak opanować technikę, by stała się czymś podświadomym. Intuicja nie ma nic wspólnego z rutyną, lecz ze stanem ducha, który jest poza
wszelką techniką. Jeśli będziemy dużo ćwiczyć, przestaniemy myśleć o gestach, które musimy wykonać. Stają się one częścią naszej egzystencji. Jednak aby to było możliwe, trzeba ćwiczyć i powtarzać.
Jeżeli to nie pomaga, trzeba powtarzać i ćwiczyć.
Spójrzmy na dobrego kowala, który kuje stal. Dla postronnego obserwatora powtarza on te same uderzenia młotem. Kto rozumie,jak ważna jest biegłość w danym fachu, wie, że każde podniesienie i opuszczenie młota odbywa się z inną siłą. Ręka powtarza ten sam ruch,lecz gdy zbliża się do stali, wyczuwa, czy uderzyć mocno, czy lekko. Spójrzmy na wiatrak.Przyglądając się jego skrzydłom, myślimy, że poruszają się z jednakową prędkością,jednostajnie. Kto zna się na wiatrakach, wie, że prędkość obrotu skrzydeł zależy od siły i kierunku wiatru.
Kowal nabrał wprawy, tysiące razy uderzając motem. Skrzydła wiatraka poruszają się szybciej wskutek nagłego powiewu wiatru, ale również dlatego, że wyrobiły się trybymaszyny.
Łucznik wiele razy strzela tak, że strzały nie dolatują do celu. Wie, że tylko wtedy zapanuje nad łukiem, postawą, cięciwą i celem, gdy tysią
ce razy powtórzy te same gesty, bezobawy, że nie trafi.
Przychodzi wreszcie taki moment, gdy nie trzeba myśleć, co się robi. Od tej chwili strzelec sam staje się łukiem, strzałą, celem.
Jak obserwować lot strzały? Strzała realizuje nasz zamiar w przestrzeni.Z chwilą gdy zostaje wystrzelona, strzelec nie może nic zrobić, jedynie patrzeć na jej lot w kierunku tarczy. Siła potrzebna była tylko do wykonania strzału.Łucznik pilnie obserwuje strzałę, a w sercu odczuwa spokój, uśmiecha się.Jeśli dużo ćwiczył i wykształ cił instynkt, jeżeli udało mu się zachować elegancję i koncentrację podczas wykonywania strzału, zaczyna odczuwać obecność wszechświata i widzi, jak trafne i doskonałe było jego działanie.Dzięki technice obie ręce są sprawne i gotowe do czynu, oddech staje się miarowy,oczy dokładnie namierzają cel. Instynkt pozwala wybrać najlepszy moment do strzału.Gdybyśmy z bliska przyjrzeli się strzelcowi, który stoi z wyciągniętym ramieniem, ze
spojrzeniem utkwionym w lot strzały, moglibyśmy odnieść wrażenie, że tkwi w bezruchu.Jednak wtajemniczeni wiedzą, że po wykonaniu strzału umysł działa w innym wymiarze.
otwiera się na wszechświat, wciąż pracuje, pilnie obserwuje to, co było dobre w wykonanym strzale, i wychwytuje ewentualne błędy, ocenia jakość strzału i patrzy, co stanie się z celem,do którego mierzył. Gdy strzelec napina cięciwę, w jego łuku skupia się cały wszechświat. Kiedy obserwuje lot strzały, świat kurczy się i otula go, dając mu poczucie doskonale spełnionego obowiązku.
Kiedy wojownik światła wypełni zadanie, przekuwając intencję w czyn, nie musi się niczego obawiać. Spełnił swoją rolę. Nie dał się sparaliżować przez strach. Nawet jeśli strzała nie trafi do celu, strzelec ma kolejną szansę, ponieważ nie stchórzył.
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...






